Przekaż 1% Fundacji im. Hanki Bożyk

Nr KRS: 0000362270

Nr konta:

20 1240 2135 1111 0010 3448 4680

StartPodziel się swoją opinią
Temat *
Autor *
E-mail
Treść *
   
 

Wasz korespondent: O prywatyzacji służby zdrowia

Z deszczu pod rynnę…


Służba zdrowia funkcjonowała w Polsce względnie przyzwoicie, dopóki nie dobrali się do niej „reformatorzy”. Stało się to za czasów rządów Buzka – Krzaklewskiego. Zrobili to po to by zaoszczędzić trochę pieniędzy. I zaoszczędzili, opodatkowali pracowników, zwalniając z opłat pracodawców. Efekt – służba zdrowia dostała zawału.

Obecnie postanowiono sprywatyzować szpitale i wszystko co z reformą zdrowia i lecznictwem ma wspólnego. Skutek: bez grubego portfela nie można chorować, zwłaszcza w szpitalu. Drastycznie zmniejszono tam liczbę pielęgniarek, salowych, ograniczono i tak głodowe wyżywienie.

Oszczędza się na sprzęcie jednorazowego użytku, np. na żyłkach łączących kroplówkę z wenflonem, nie ma woreczków na kał dla chorych, którzy ich potrzebują. Nie ma też pieniędzy na leki. Sale są często brudne, chorzy nie mogą doprosić się pomocy od pielęgniarek.

Dokąd to wszystko zmierza?


Wasz korespondent.

wtorek, 06, sierpień 2013

Agnieszka ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi. ): karetka jedzie godzine do próby samobjczej

Witam 

Karetka do czternastoletniego dziecka jechała godzinę wysłana została z miejscowości oddalonej o 30km od miejsca zamieszkania, i jak nie trudno się domyśleć nie zdążyła.Tymczasem na pogrzebie chłopca do zasłabnięcia ojca była w kilka minut. Boli mnie to bardzo ponieważ ten chłopiec to przyjaciel mojej młodszej siostry. No cóż życie jest okrutne i nieprzewidywalne, zabiera najbliższe nam osoby w najbardziej nie oczekiwanym momencie.

Pozdrawiam serdecznie prof. Pawła Bożyka studentka z WSEiI

niedziela, 17, luty 2013

Paweł Bożyk: Oszczędzanie na życiu..

" Czy ktoś policzył ile osób (poza moją żoną ) straciło życie w
wyniku eksperymentowania na polskiej służbie zdrowia? Zapewne żaden z urzędników Ministerstwa Zdrowia nie zadał sobie takiego trudu. Kto dziś przejmuje się takimi drobiazgami.Liczą się zaoszczędzone pieniądze, Pani Ewa Kopacz,była minister zdrowia,za błędy popełnione w trakcie wprowadzania reformy służby zdrowia,awansowała na stanowisko Marszałka Sejmu. Pan Bartosz Arłukowicz (swoją drogą, niezły pediatra-onkolog) zamiast leczyć dzieci uczy się zarządzania lecznictwem, od razu na szczeblu całego resortu.
Nic dziwnego,że błąd goni błąd.Media donoszą tylko o niektórych,oby najważniejszych,ostatnio o wstrzymaniu chemii dla chorych na raka,bo ktoś chciał na nich zaoszczędzić i zapewne zaoszczędził,bo chemię wstrzymano na wiele dni.

"

środa, 06, czerwiec 2012

Mieczysław Kozłowski: List otwarty..

List otwarty

Stowarzyszenia Inteligencji Polskiejdo Radnych Powiatu Tomaszowa Mazowieckiego

Czerwcowa Sesja Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim, to „czas zbiorów” z decyzji Radnych poprzedniej kadencji. Na XXII Sesji Rady Powiatu w dniu 21. 06. 2012 r., w punkcie 5 porządku obrad sesji, poinformowano Radnych o zgłoszeniu do Sądu upadłości Tomaszowskiego Centrum Zdrowia.

Inaczej być nie mogło. Przy tych samych zasadach finansowania Szpitala i dodatnich wynikach finansowych przed komercjalizacją (pomijając zadłużenie i koszty kredytu), przekształcenie Szpitala w „jednoosobową spółkę samorządu terytorialnego (komercjalizacja), zwiększyło tylko koszty funkcjonowania Szpitala (zwiększona administracja – nowe stanowiska).

W związku z tym pytamy – jak Państwo Polskie zamierza realizować dla mieszkańców Powiatu Tomaszowskiego zapisy Konstytucji – Art. 68, ust. 2 – „Obywatelom niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres świadczeń określa ustawa”.

Wobec tych faktów, Stowarzyszenie Inteligencji Polskiej, ocenia decyzje Radnych poprzedniej kadencji o przekształceniu Szpitala działającego „non profit” (bez zysku) – w przedsiębiorstwo dochodowe z zakresu świadczenia usług zdrowotnych, jako nieprzemyślaną i skutkującą również wyeliminowaniem kontroli Szpitala przez Radnych. Świadczy to, że prawdopodobnie Radni nie znają konstytucji i nie posiadają dostatecznej wiedz z zakresu finansów i ekonomii, albo o bezmyślnym podporządkowaniu się Minister Zdrowia.

Natomiast powstanie gigantycznego zadłużenia Szpitala, świadczy o braku właściwego nadzoru nad jego działalnością przez Organ Nadzoru – Zarząd Powiatu i nie wywiązywanie się z funkcji kontrolnych Radnych Rady Powiatu. Fakt istnienia deficytu środk

poniedziałek, 13, sierpień 2012

Jerzy Żyżyński: Kompromitacja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego..

Kompromitacja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

Sprawa odmowy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wysłania śmigłowca do
rannego dziecka to jaskrawy przykład kompromitacji naszego państwa.

W tym przypadku jest to kompromitacja pewnej mentalności,
ukształtowanej w tym systemie - bo to już nie jest scheda po
komunizmie, minęło ponad 20 lat od skończenia tamtego ustroju i już
NICZEGO, mili państwo, nie można zwalać na komunę: wszystko jest
efektem mentalności kształtowanej przez niezbyt mądrą klasę polityczna
(jakich żeście sobie Rodacy wybrali, takich macie!) i w warstwie
ekonomicznej przez transformację nieprofesjonalnie przygotowaną, a
potem jeszcze gorzej realizowaną przez różne intelektualne i
profesjonalne miernoty.

Na czym ten problem mentalnościowy polega. Oto pan Robert Gałązkowski,
dyrektor LPR powiedział do telewizyjnej kamery, że "po to się tworzy
procedury, żeby ich przestrzegać". Ten człowiek nic nie rozumie, można
się obawiać, że panu dyrektorowi Bóg poskąpił tego rzadkiego dobra,
jakim jest rozum, albo jest w stresie i mówi po prostu głupstwa.
Procedury są po to, by porządkować działanie ludzi, zespołów ludzkich
w sytuacjach standardowych po podjęciu decyzji, a nie są po to, by
zastępować podejmowanie decyzji.

I pan dyrektor czy jego pracownik na stanowisku dyspozytora są po to,
by podejmować decyzje: jest sygnał - podejmujemy decyzję: sytuacja
standardowa - uruchamiamy standardowe działania według procedury;
sytuacja niestandardowa - kierujemy ludźmi stosownie do wymogów tej
sytuacji.

W tym przypadku sprawa była oczywista. Otrzymano sygnał o wypadku,
trzeba ranne dziecko pilnie przetransportować do szpitala. Sytuacja
jest niestandardowa, bo nie ma lądowiska. Dajemy polecenie
poszukiwania odpowiedniego miejsca - jak teraz

wtorek, 21, sierpień 2012

Jerzy Żyżyński: Kompromitacje polskiego państwa - Ochrona zdrowia..

Nadanie przez dyrektora LPR prymatu procedurze zamiast ratowaniu
ludzkiego życia, to nie tylko kwestia odwrócenia ról i zagubienia
przez to swego celu podstawowego, ale też wypaczenia roli prawa.

Problem - nie tylko u nas, ale chyba całej współczesnej cywilizacji -
to stworzenie specyficznej sytuacji odwrócenia roli prawa: zamiast być
czymś służebnym o konkretnej pragmatycznej funkcji, stało bezdusznym
władcą.

Ale to nie wina prawników. To system wypaczonej demokracji i
wyalienowanej biurokracji zamiast tworzyć prawo wspomagające i
chroniące ludzi, stworzył prawo, które samo staje się totalitarnym
dyktatorem, niewolącym człowieka - i sami prawnicy ustawiają siebie w
roli rzeczników tego absurdalnego odwrócenia ról. Na dodatek, często
sami nie rozumiejąc tematyki, jaką się zajmują i narzucają swoje
koncepcje według własnych intuicji, zamiast być pokornymi sługami
fachowców z danej dziedziny.

(Na marginesie, ze swojego podwórka naukowych zainteresowań
ekonomisty powiem, że ze zgrozą słucham pomysłów prawników, którzy
mianują siebie specjalistami od polityki podatkowej, nie rozumiejąc na
jotę kwestii ekonomicznych - w efekcie będąc w różnych firmach
consultingowych specjalistami od podatków, głupstwa wypisują w
kwestiach ekonomicznych: polityki podatkowej; bo specjalistami od
prawa podatkowego mogą być świetnymi, ale ekonomii nie znają i nie
rozumieją ekonomicznych konsekwencji swoich pomysłów. Wyjątkiem jest
prof. Witold Modzelewski, który jest prawnikiem, ale skończył też
studia ekonomiczne - i z nim się zresztą świetnie rozumiemy. Ale
wyjątkiem nie jest dr hab. Robert Gwiazdowski, prezes Centrum im.
Adama Smitha, prawnik, ale ekonomiczny dyletant, bezpodstawnie
przedstawiany w TVP jako ekonomista, który z bardzo wielką pewnością i

wtorek, 21, sierpień 2012

Paweł Bożyk: Ciężarna czekała na karetkę 1,5 godziny, zmarła..

Mamy poważne wątpliwości, czy wszystko przebiegło w tej sprawie prawidłowo - powiedział prok. Romuald Basiński z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

35-letnia kobieta zmarła w dniu porodu po długotrwałym oczekiwaniu na transport między dwoma szpitalami. Prokuratura ma poważne wątpliwości, czy kobiecie prawidłowo udzielono pomocy.
Przeprowadzono już sekcję zwłok, wyniki są na razie nieoficjalne, zarządzono natomiast dodatkowe szczegółowe badania tkankowe. W sprawie kluczowa będzie opinia zespołu biegłych - podkreślił Basiński. Dodał, że śledztwo będzie bez wątpienia wielowątkowe i czasochłonne.
Śledczy będą badać zarówno przebieg opieki nad kobietą w czasie ciąży, jak i zachowanie personelu medycznego szpitali i pogotowia ratunkowego. Przedmiotem ustaleń śledztwa będzie także stan zdrowia dziecka. Zabezpieczono dokumentację medyczną.
Zawiniła dyspozytorka?
O sprawie poinformowała częstochowska "Gazeta Wyborcza". Według jej ustaleń w nocy z 10 na 11 października karetka przewiozła do miejskiego szpitala w Częstochowie kobietę w dziewiątym miesiącu ciąży, bez oznak akcji porodowej, która zasłabła i skarżyła się na zawroty głowy. Lekarz pogotowia chciał zawieźć kobietę od razu do szpitala wojewódzkiego, ale ona nalegała na szpital miejski, gdzie pracuje lekarz prowadzący jej ciążę.
Dyżurująca lekarka po zbadaniu pacjentki orzekła, że musi się znaleźć w szpitalu o wyższym stopniu referencyjności i wezwała karetkę. Kobieta czekała na transport 1,5 godziny. Gdy trafiła do szpitala jej stan był krytyczny. Dziecko urodziło się po cesarskim cięciu, było w złym stanie. Matka zmarła.
Według lokalnej prasy w efekcie tej sprawy dyspozytorka częstochowskiego pogotowia straciła pracę. Jej przełożony miał uznać, że zbyt ściśle trzymała się procedur określających, jaką karetką pacjent może być transportowany między szpi

środa, 24, październik 2012

Marcin: O nieprawidłowościach w pogotowiu warszawskim..

O nieprawidłowościach w pogotowiu warszawskim (2009r) wiedziały: Prezydent m.st W-wy; Wojewoda Mazowiecki; Marszałek Województwa – wszyscy na papierze (jestem w posiadaniu kopii) uznali że wszystko jest w porządku ,a NIK stwierdził że nie ma czasu na kontrolę w 2009 r i przeprowadzi ją w 2012 trzy lata zwłoki to jest jakaś paranoja w demokratycznym państwie PRAWA. Żadnych poniesionych konsekwencji nikt nie poniósł mówię o szczeblu od kierownika w górę. NFZ ukarał pogotowie za nieprawidłowości ale nie osobę odpowiedzialną tylko nas podatników następna paranoja.

poniedziałek, 26, listopad 2012

Marcin: Pogotowie Ratunkowe-dziś; więcej szumu niż ratunku"..

Jestem byłym kierowcą pogotowia w warszawie i już w 2009 r. sprawą nieprawidłowości w pogotowiu zainteresowano Posła na sejm niestety dopiero w tym roku NIK przeprowadził kontrolę w pogotowiu. NIK potwierdza nieprawidłowości w pogotowiu i co? I nic dyrektor ma się dobrze. Paranoja

poniedziałek, 26, listopad 2012

 

Goście na stronie

1084116
dziś
wczoraj
ogółem
146
299
1084116

Internauci o pogotowiu

Facebook

Kalendarium


Dzisiaj jest: Środa
24 Października 2018
Europejski Dzień Otyłości
Imieniny obchodzą
Antoni, Boleczest, Filip, Hortensja,
Marcin, Rafał, Rafaela, Salomon

Do końca roku zostało 69 dni.
Zodiak: Skorpion

Kompozycje Piotra Figla

Podziękowania dla Piotra Figla za udostępnienie
swoich kompozycji.